Pojeb, nołlajf, dziwak. Każde z tych określeń do mnie pasuje. Choć nikt nie powie mi tego wprost to i tak wiem, że jestem: “powalony” na punkcie pedantyzmu w rzeczach, do których przywiązuję uwagę; nie mam ciekawego życia poza komputerem przez co jestem zwyczajnie dziwny; nie jestem szczególnie atrakcyjny, ale akurat na to nie mam większego wpływu.
Nie kręcą mnie rzeczy i osoby proste, przewidywalne. Zawsze oczekuję od kogoś maksymalnego wysiłku w ważnej sprawie. Jeśli sam potrafię zarwać noc lub odpuścić sobie przyjemności, żeby zrobić konkretną sprawę, to mogę od innej osoby wymagać odpowiedniej ilości wysiłku. Lubię dawać ludziom psychologicznego kopa. Tak dla oprzytomnienia. Wiem po sobie, że czasami oleję sprawę i póki ktoś mnie nie zjedzie za olewanie, to nie zacznę należycie pracować.
Jestem niewolnikiem rutyny i przyzwyczajeń. Robię to, co muszę, a w międzyczasie obrywam, za rzeczy, które lubię. Co to takiego? Rywalizacja. Żyję dla małej adrenaliny płynącej z potyczek. Ale skoro już wiecie o mnie, że jestem dziwakiem to chyba wypadałoby Was utwierdzić w tym przekonaniu. Otóż rywalizuję w grach komputerowych. Uwielbiam przechytrzyć przeciwnika, przewyższyć go umiejętnościami i opanowaniem siebie. Każda potyczka daje mi dodatkowego kopa do dalszego samodoskonalenia (nie za wiele tych “kopów?”). Dlaczego akurat w grach? Odpowiedź jest prosta – nie muszę na nikogo liczyć, żeby stawił się na boisku, nie potrzebuję dobrej pogody, by dobrze się bawić oraz mogę to robić w przerwach między czynnościami domowymi. W swoim życiu grałem odrobinę w szachy, więc najnormalniejszą decyzją w świecie było przejście na RTSy. W sieci poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy pomagali mi nabrać dystansu do wielu spraw. Dzięki nim czuję się lepszy.
Kocham muzykę. Wszelką. Nie będę udawał, że słucham jednego gatunku, bo, według mnie, to zwyczajne upośledzenie społeczne. Jeśli mam na to ochotę mogę posłuchać hip-hopu, przejść przez funk i skończyć na britpopie. Kręci mnie to, co jest estetyczne, dlatego przywiązuję tak dużą rolę do wszelkich szczegółów. Właśnie dlatego szukam najpiękniejszych rzeczy w różnych gatunkach muzycznych. Nikt przecież nie znajdzie diamentów w kopalniach siarki.